Była późna noc. Właśnie wracałyśmy z Natalią z imprezy od kolegi. Natalia to moja przyjaciółka, znamy się od sama nie wiem kiedy.
Byłyśmy trochę pijane i co chwila wybuchałyśmy głośnym, wręcz histerycznym śmiechem z byle powodu.
Kiedy doszłyśmy do domu Natalia poszła pod prysznic a ja usiadłam na kanapie i czekałam na swoją kolej.
Nie zeszło jej długo i po półgodzinie byłyśmy obie przebrane w pidżamy i poszłyśmy do swoich łóżek.
Następnego dnia miałyśmy jechać do Dortmundu na mecz naszego ulubionego klubu piłkarskiego.
Po chwili włożyłam słuchawki w uszy i zasnęłam.
***
Następnego dnia obudziłam się o 12. Kiedy spojrzałam, która jest godzina o mało nie dostałam zawału.
Zerwałam się z łóżka i pobiegłam ogarnąć się do łazienki, zrobiłam śniadanie i obudziłam przyjaciółkę. Musiałyśmy się jeszcze spakować a za 3 godziny miałyśmy lot. Mimo że zaspałyśmy wyrobiłyśmy się na 13.40 i postanowiłyśmy już zamówić taksówkę, pojechać na lotnisko i tam spokojnie poczekać na samolot.
Po 15 minutach podjechał samochód. Kierowca był tak miły, że pomógł nam zapakować walizki.
O 14:45 byłyśmy już na lotnisku.
Kiedy weszłam do samolotu ogarnęło mnie przerażenie. Zawsze tak miałam. Po prostu panicznie bałam się latać. Jednak kiedy wystartowaliśmy od razu poprawiło mi się samopoczucie.
-Natalia, jak myślisz poznamy jakiegoś przystojnego piłkarza.?- zaśmiałam się.
-Być może kochana. Może jakiś zostanie wreszcie Twoim chłopakiem.- powiedziała.
-Marzenia...
-Nigdy nie mów nigdy, może te marzenia się spełnią.- dodała.
-Oj nie wiem.- sama nie byłam pewna co bym wolała.
-A powiesz który ci się najbardziej podoba.?- zapytała
-Kiedyś Lewy, teraz Goetze.
-Dziewczyno, to chyba największe ciacho. I wcale nie jet taki stary.- zaśmiała się- Ma tylko 21 lat.
-Wiem, a skąd ty to wiesz.? Przecież nie interesujesz się aż tak piłką.?- zapytałam zdziwiona.
-Aaa przeczytałam gdzieś.
-Jestem zmęczona i nadal mam lekkiego kaca. chyba się prześpię.- powiedziałam ziewając
-Okej. Ja może też. Gdyby coś to mnie budź, a jak nie to ja Ciebie.
-Dobrze- powiedziałam wkładając słuchawki w uszy.
Spałam chyba ze 3 godziny. Kiedy się przebudziłam zobaczyłam, że wszyscy wokół śpią, nawet Natalka. W Dortmundzie miałyśmy być dopiero około 8 rano. Teraz była 23. Postanowiłam pójść dalej spać, więc usiadłam się trochę wygodniej i oparłam głowę o szybę. Poczułam ulgę- od przebudzenia bolała mnie głowa. Jednak nie mogłam zasnąć, cały czas myślałam co mnie spotka na miejscu. Mario też jakoś nie chciał wyjść mi z głowy. W pewnym momencie uśmiechnęłam się do swoich myśli i przymknęłam oczy. Po 10 minutach już spałam.
_________________________________________________________________________________
Jest 1 rozdział. :) Proszę o komentarze bo są motywujące. Jutro kolejny. :)
Bomba :*
OdpowiedzUsuńDziękuje ;*
UsuńKurde muszę nadrobić :D :*
OdpowiedzUsuńAle cudo! :*
OdpowiedzUsuńMoże spotka Mario? :D
Pozdrawiam :*