W środku nocy usłyszałam straszny huk. Momentalnie zerwałam się z łóżka, przy okazji robiąc niemiłą pobudkę piłkarzowi.
-Kur*a co tam się dzieje?- powiedziałam schodząc na dół.
-Tylko spokojnie- powiedział Mario idąc za mną.
W pewnym momencie stanęłam jak wryta.
Na podłodze leżała Natalka z jakimś chłopakiem, był to chyba Marco Reus, o ile dobrze zapamiętałam jego twarz z ostatniej imprezy.Nie wiedziałam, że umówił się z moją przyjaciółką, która przecież miała już narzeczonego w Polsce. Chłopak miał lada dzień się zjawić i mieli zamieszkać w naszym domu. Natalia i piłkarz byli kompletnie pijani i zaśmiewali się ze wszystkiego. Jednak najbardziej zszokował mnie widok potłuczonych talerzy.
-Czy możesz mi wyjaśnić co ty robisz.?!- krzyknęłam podnosząc Natalię z podłogi i sadzając ją na kanapie. Mario tak samo zrobił z Reusem.
-Nie drzyj sie tak, głowa mi pęka..- odpowiedziała.
-Nie drzyj się?! Łatwo Ci mówić, zobacz potłukliście większość talerzy- wskazałam na szkło leżące dosłownie wszędzie.
Jednak ani Natalia ani Marco mnie nie słuchali. Zasnęli wtuleni w siebie.
-Pięknie, ciekawe kto to sprzątnie- całkowicie puściły mi nerwy.
-Pomogę Ci- zaofiarował się Goetze.
Po chwili obydwoje pochyleni sprzątaliśmy dokładnie każdy okruszek szkła.
Po godzinie powiedziałam
-Dobra, to chyba wszystko, chodźmy spać.- powiedziałam ciągnąc piłkarza za rękę.- A z tą dwójką porozmawiam sobie jutro.- zaśmiałam się.
-A ja będę przy Tobie, bo jeszcze ich pozabijasz- zażartował.
-Dzięki- cmoknęłam go w policzek.
Chwilę później leżeliśmy na łóżku, wpatrując się w ciemność. Pomyślałam o tym wszystkim. Jeszcze miesiąc temu byłam chyba najbardziej nieszczęśliwą dziewczyną na świecie, dowiedziałam się że mój były mnie zdradza i to z kim- z osobą która zarzekała się że jest moją najlepszą przyjaciółką. Gdyby nie Natalia i pomysł z wyjazdem na mecz a potem z zamieszkaniem tutaj pewnie bym sobie nie poradziła.
A teraz? Leżę w jednym łóżku z przystojnym piłkarzem mojego ukochanego klubu piłkarskiego. Czego chcieć więcej.?
Po chwili rozmyślań zwyczajnie zasnęłam..
***
Obudziłam się około 11. Poszłam do łazienki, założyłam dresy i bokserkę. Włosy związałam w warkocz. Zeszłam na dół zrobić śniadanie, a potem wróciłam do pokoju obudzić Mario. Marco i Natalki nie było, więc pewnie przenieśli się do jej pokoju, jakimś cudem nic nie stłukli po drodze.
Weszłam do pomieszczenia i zobaczyłam piłkarza śpiącego na plecach, jego ciało było wykręcone w dość dziwnej pozycji. Uśmiechnęłam się pod nosem i podeszłam do niego. Najpierw próbowałam obudzić go szeptając mu coś na ucho lecz to nie działało. Po chwili wpadłam na świetny pomysł. Wstałam i najgłośniej jak umiałam krzyknęłam
-Nooo panie Goetze pora wstawać! Trening za pięć minut!
O dziwo podziałało od razu, zerwał się na równe nogi, a ja zaczęłam się śmiać.
-Matko Boska zaspałem. Klopp mnie zabije.- Mario biegał po pokoju jak oszalały szukając rzeczy na trening.
-Debilu, nie masz dzisiaj treningu- powiedziałam prawie leżąc ze śmiechu.
-Faktycznie- uspokoił się siadając na łóżku. Czemu tak mnie obudziłaś?- zapytał.
-Bo inne sposoby nie działały.
Po tych słowach Mario porwał mnie w ramiona i oboje tracąc równowagę wylądowaliśmy na podłodze, a piłkarz zaczął mnie łaskotać.
-Aaa Mario, błaaagam zostaw mnie - krzyczałam przez śmiech.
-Kara musi być.- powiedział jeszcze bardziej mnie łaskocząc.
Kiedy przestał byłam rozczochrana i miałam rozmazany makijaż. Poszliśmy do łazienki, on ubrać się a ja ogarnąć artystyczny nieład, który zrobił z moją fryzurą.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie, Mario pozmywał a ja usiadłam na kanapie szukając jakiegoś filmu.
Po chwili dosiadł się do mnie.
Mniej więcej w połowie filmu Natalia z Reusem zeszli na dół. Widać było skutki wczorajszej imprezy, jednak ja niczym się nie przejmując postanowiłam z nimi pogadać.
-Chyba musimy sobie coś wyjaśnić- zaczęłam....
_________________________________________________________________________________
I jest kolejny. Pozostawiam go Wam do oceny :) Proszę o komentarze bo są dużą motywacją :)
Genialny ! <3
OdpowiedzUsuń