środa, 2 października 2013

Rozdział 49

Następnego dnia obudziłam się w dość nietypowym miejscu, bo na podłodze. Zastanowiło mnie tylko - jak ja tam wylądowałam skoro zasnęłam na łóżku.
Próbowałam wstać, ale nie udało mi się to. Po kilku chwilach bezowocnych starań napisałam smsa do Agaty
''Hej. Mogłabyś przyjść mi pomóc.? Grawitacja dziś silna. ;D''
Po kilku chwilach do pokoju wparowała zaintrygowana blondynka.
-Co ty robisz na podłodze.? - zapytała stając obok mnie.
-Jakbym wiedziała to bym Ci powiedziała - wycedziłam - Pomóż mi.
Minutę później siedziałam na łóżku rozcierając obolałe plecy.
-Świetnie, ciekawe kto za mnie Lewusa odbierze - wstałam powoli i miałam wchodzić do łazienki.
-Nikt mnie nie musi odbierać - powiedział piłkarz wchodząc do pokoju.
-Co ty tu robisz.? - powiedziałyśmy równo z Błaszczykowską.
-Dzięki za miłe powitanie - odpowiedział siadając na łóżku.
-Ależ kochanie, jestem mega zadowolona tylko bolą mnie plecy, bo dzisiejszą noc spędziłam na podłodze - usiadłam mu na kolanach.
-To ja już pójdę. Pa - pożegnała się Agata i wycofała z pokoju.
-To może jakiś masaż ci zrobić? - zaproponował Lewy.
-Dobra tylko pójdę się trochę ogarnąć - cmoknęłam go w policzek i weszłam do łazienki.
Po chwili wyszłam i wedle życzenia Roberta położyłam się na brzuchu na samym środku łóżka.
-Od razu lepiej - mruknęłam.
Pół godziny później plecy całkowicie przestały mnie boleć, więc powiedziałam
-Chodźmy może na jakieś śniadanko.
-Okej - stwierdził i wyszliśmy z pokoju.

***
Usiedliśmy przy stoliku  i poczułam na sobie czyjś wzrok. Odwróciłam się i moim oczom ukazała się Anka, była żona mojego Roberta. Nie zdziwiła mnie jej obecność, w końcu często tu przychodziła. Jednak Mario, który jej towarzyszył wywołał u mnie silne emocje. Miałam ochotę strzelić go w pysk.
Robert spojrzał w tym kierunku co ja i emocje na jego twarzy przybrały całkiem inny wyraz.
-Przypomniałeś sobie coś.? - zapytałam obserwując jego reakcję.
-Wszystko - odpowiedział przez zaciśnięte zęby.
-W takim razie chodźmy stąd. Nie chcę cię znowu oglądać w szpitalu , lepiej o tym zapomnij - stwierdziłam wyprowadzając go z lokalu.
Cały czas czułam na sobie spojrzenia tych dwojga, było mi to nie na rękę, ale musiałam zachować pozory względnego spokoju.

***
Wieczorem w naszym pokoju pojawił się niespodziewany gość. Usłyszeliśmy pukanie i Robert postanowił otworzyć.
-A co ty tu robisz.? - Lewy prawie to wykrzyknął a potem zaśmiał się na cały głos.
-Kochanie kto to.? - zapytałam odkładając książkę.
-Zobacz jaką niemotę nam przywiało - powiedział i wprowadził gościa.
-Reus debilu nasz.! Co Cię tu sprowadza.? - uściskałam przyjaciela.
-Przyjechałem zobaczyć czy ten oto pan  - wskazał na Lewandowskiego - żyje. Bo nie raczył się odezwać odkąd tu przyjechał.
-Kotuś ale my jutro wracamy do Dortmundu - uśmiechnął się Lewy i  szturchnął Marco w bok.
-No to fajnie, wracam z wami - stwierdził i rozwalił się obok mnie na łóżku.
-Ej kolego wyjazd stąd - zepchnęłam go na podłogę, a on spadł na nią robiąc przy tym ogromny huk.
Lewy zaczął się śmiać, a ja nie wiedziałam co mam robić - czy pomóc Marco czy postąpić podobnie jak mój chłopak.
W końcu jednak Reus podniósł się i dołączył do nas.
-Gruby jesteś - zaśmiałam się i potargałam mu włosy.
-Wszystko tylko nie moja idealna fryzura - ryknął i odskoczył ode mnie jak oparzony. Wbiegł do łazienki trzaskając drzwiami.
-A temu co.? - spojrzałam pytająco na Roberta.
-Naruszyłaś jego świętość czyli włosy - powiedział i pocałował mnie w policzek.

***
-No sorry, przecież wiesz, że nie chciałam - popatrzyłam smutno na Reusa.
-Ale mnie to nie obchodzi, popsułaś moją fryzurę - wyrzucił mi.
-I tak mnie lubisz - klepnęłam go w plecy.
-Już dobra, poprawiłem i niech będzie - uśmiechnął się.
-Wiedziałam, że mi wybaczysz- przytuliłam go.
-Wybaczam, ale nie zapominam. Muszę ci coś wyznać - zaczął.
Jednak nie dokończył, bo przerwał nam Robert.
-Wyjazd do siebie, późno jest - powiedział i wypchnął przyjaciela z pokoju.
_________________________________________________________________________________
Witajcie.! :)
Rozdział taki sobie z braku czasu. xD
Dziękuję za wyświetlenia i proszę o komentarze. :)
Pozdrawiam ;*

3 komentarze: