Przebudziłam się, bo poczułam, że obok mnie nikogo nie ma. Rozejrzałam się po pokoju i zobaczyłam, że Robert siedzi przy stoliku i przegląda coś w internecie.
-Co robisz.? - przetarłam oczy.
-Nic nic. Śpij jeszcze. Mała już nakarmiona, więc nie musisz się martwić - poinformował mnie i wrócił do swojej poprzedniej czynności.
Coś mnie jednak tknęło, bo nie przywitał mnie uśmiechem tak jak zawsze. Wstałam i stanęłam tuż za nim. Zobaczyłam stronę internetową z jego zdjęciami i jakimś dziwnym artykułem.
-Co to jest.? - zapytałam zdziwiona.
-Nic, tylko według nich od wczoraj nie żyję - spojrzał na mnie.
-Czyli też padłeś ofiarą tych głupich idiotów robiących karierę poprzez uśmiercanie znanej osoby.?
-Na to wygląda.
-No to zamieść na swoim fejsie sprostowanie i już nie myśl o tym - pocałowałam go w policzek i weszłam do łazienki.
Po chwili wyszłam, a Lewy siedział na łóżku, już z uśmiechem na twarzy.
-Kocham cię wiesz.?
-Wiem wiem, ale ja bardziej. - postanowiłam się z nim podroczyć.
-Nie ma bardziej
-Jest jest - pocałowałam go. - Reus poszedł.? - zapytałam po chwili
-Poszedł.
-Ej miałeś dla mnie jakąś niespodziankę misiaku powiedz o co chodzi - przypomniałam mu.
-Chodzi o to, że ustaliłem nam datę ślubu na za tydzień - uśmiechnął się.
-To świetnie, im szybciej tym lepiej.
-I mam też pomysł na to gdzie możemy jechać w podróż poślubną.
-A dziecko z kim zostanie.?
-To już załatwione z Agatą. Powiedziała, że nie ma problemu.
-Konspirant z ciebie się zrobił - szturchnęłam go w ramię. - No to gdzie jedziemy.? - podeszłam do szafy żeby znaleźć jakieś ubrania.
-Seszele....
-Że gdzie.? - aż sobie usiadłam z wrażenia.
-Na Seszele jedziemy. Jeśli się nie podoba to zmienię rezerwację - złapał mnie za rękę.
-Jesteś kochany.! - przytuliłam go mocno i zaczęłam skakać po pokoju.
-Spokojnie dziecko obudzisz - zaśmiał się chłopak. - To tylko 2-u tygodniowa podróż poślubna..
-Wiem wiem, ale ja jeszcze tam nie byłam. Trzeba zrobić zakupy.
-Dzisiaj na nie idziemy.
-Tak, ale nie możemy wziąć małej bo to męczące.
-Ona zostanie u Agaty.
-Wszystko załatwiłeś.? - nadal nie wierzyłam w to co słyszę.
-Tak wszystko jest gotowe. Zbieraj się. Pojedziemy za jakąś godzinę.
-Ale Błaszczykowska nie ma nic przeciwko.? - zapytałam dla pewności.
-Nie, jest zadowolona, że może nam pomóc. - uśmiechnął się i poszedł na dół.
***
-Zostaniesz z nią na sto procent.? - stanęłam przed blondynką z dzieckiem na rękach.
-Nie ma problemu. Pobawi się z Oliwką, a wy się nie spieszcie. Kup sobie wszystko co potrzebujesz i nie zapomnij o Robercie, bo znając jego wybierze tylko korki - zaśmiała się.
-Spoko - odwzajemniłam uśmiech - No skarbie zostaniesz z ciocią Agatką a mamusia wraca niedługo - przytuliłam dziewczynkę i oddałam ją Błaszczykowskiej.
-Bawcie się dobrze - powiedziała kiedy odchodziliśmy z Lewym w stronę samochodu.
-Dzięki.
Kilka minut później byliśmy już w galerii handlowej.
Była dopiero 13 a ludzi strasznie dużo. Na samym wejściu podbiegło do nas kilka piszczących nastolatek. Poprosiły chłopaka o autograf i zdjęcia. Z chęcią wykonałam kilka fotek. Jedna z nich poprosiła też mnie o zapozowanie. Z uśmiechem na twarzy stanęłam obok niej.
-Piękna z was para - powiedziała jeszcze i odeszła.
-Ach ten twój fejm. Na każdym kroku fanki - stwierdziłam kiedy odeszły.
-Zazdrosna jesteś - przytulił mnie.
-Ja.? Ciekawe o co.? - udałam zdziwioną.
-Oj już nie udawaj - pocałował mnie i weszliśmy do sklepu.
-Ja muszę to mieć - powiedziałam i podeszłam do stoiska z piękną sukienką.
-To znajdź swój rozmiar a ja ci kupię.
-Okej - uśmiechnęłam się i zaczęłam szukać.
Po chwili weszłam do przebieralni i wyszłam z niej ubrana w to:
-Ślicznie wyglądasz - skomentował Lewy. - Zaczynam być zazdrosny o tych wszystkich, którzy będą cię w tym oglądać - uśmiechnął się.
-Nie przesadzaj Lewandowski - wyszczerzyłam się i weszłam z powrotem do przebieralni.
-To kupujemy.?
-Jasne, że tak najwyżej zorganizujesz mi ochronę - zażartowałam i poszliśmy w stronę kasy.
Oprócz przepięknej sukienki kupiłam jeszcze stroje kąpielowe i buty.
Robert natomiast kupił sobie taką koszulkę oraz standardowo korki.
Dla małej wybraliśmy to.
Później poszliśmy na lody i wróciliśmy do domu.
______________________________________________________________________________
Hej :) Wgle nie mam weny.
Tak poza tym to jeśli chodzi o zdjęcie chodzi mi tylko o sukienkę (nie mogłam znaleźć bez modelki) xD
Mam nadzieję, że rozdział Wam się podoba. Do następnego ;**

Wiesz ze to kocham! Jest bombowe !♥
OdpowiedzUsuńGenialne <3 a tak wgl zakochałam się w tych butach ;o *.*
OdpowiedzUsuń