piątek, 4 października 2013

Rozdział 50 (koniec części I)

                                                                                            ''Za wcześnie wypowiedziane kocham, za                                                                                                                            długo zwlekane żegnaj."

Następny dzień rozpoczęłam od szybkiego dopakowania reszty rzeczy. Zaspaliśmy, więc musieliśmy bardzo się spieszyć
Trzy godziny później byliśmy już w samolocie. Trzymałam Lewusa za rękę i przeglądałam Facebooka oraz inne portale społecznościowe.
W pewnym momencie odłożyłam tablet i spojrzałam na Reusa, który teraz smacznie spał. Byłam strasznie ciekawa o czym chciał ze mną rozmawiać i dlaczego nie wspomniał nawet słowem przy Robercie.
-O czym myślisz.? - szepnął mi Lewy do ucha.
-Tak sobie o wszystkim. - uśmiechnęłam się do niego.
-Ty idź spać oczy ci się zamykają już - dodałam po chwili.
Nie musiałam dwa razy powtarzać - chwilę później chłopak już spał.
W mojej głowie zrodził się ''diabelski'' plan; potrzebowałam tylko pasty do zębów.
Znalazłam ją po chwili w bagażu podręcznym. Podeszłam najpierw do Marco, a potem Roberta i obydwóm zrobiłam śliczne i twarzowe białe wąsy.
-Good - powiedziałam do siebie i usiadłam obok śpiących chłopaków. Nie mogłam się doczekać ich reakcji.

***
Zatopiona w lekturze nie zauważyłam momentu, w którym chłopaki się przebudzili. Reus wybuchnął gromkim śmiechem, po chwili dołączył do niego Lewandowski.
-Co jest.? - zapytałam zdezorientowana.
-Ładnie nas wymalowałaś - stwierdzili chórem.
-Ale to nie ja.! - wyparłam się.
-My tam swoje wiemy - powiedział Robert i pocałował mnie w policzek.
-Debilu mały.! Umazałeś mnie pastą.! - krzyknęłam tak, że aż stewardesa i większość pasażerów zwróciła na mnie uwagę.
-Proszę o spokój - skarciła nas kobieta.
-Przepraszamy - powiedziałam za naszą trójkę.

*Następnego dnia.
Siedziałam właśnie z Marco w kawiarni. Poprosił mnie o spotkanie, bo miał jakąś ważną sprawę.
-No to o co chodzi.? - zapytałam upijając spory łyk zielonej herbaty.
-O Mario...
-W takim razie ja wychodzę - powiedziałam i wstałam od stolika.
-Siadaj. To ważna sprawa. Chodzi o to, że od czasu twojego odejścia miał kilka panienek.
-Co mnie to obchodzi.? Dobrze wiesz, że ja nigdy do niego nie wrócę - spojrzałam na niego.
-Ja wiem, ale lepiej by było gdybyście sobie wszystko wytłumaczyli. W tym celu zaprosiłem go tutaj. - powiedział i poszedł przed kawiarnię.
Po chwili wrócił w towarzystwie mojego byłego.
-To wy sobie porozmawiajcie. Pa Julka - powiedział i cmoknął mnie w policzek.
-To słucham. Marco mówił, że masz mi coś do powiedzenia - spojrzałam na Mario.
-Chodzi o to, że ja wiem, że ty nigdy do mnie nie wrócisz, ale chcę żebyś wiedziała, że wtedy nie zdradziłem cię z Natalią....
-Wyobraź sobie, że ja to już wiem. Jeszcze coś.? - przerwałam mu zniecierpliwiona.
-Przepraszam za wszystko i za to, że zmarnowałaś przeze mnie tyle czasu.
-Spoko. Wybaczam ci. Czyli wszystko jasne.? - zapytałam wstając.
-Tak - odpowiedział i  również wstał.
Wzięłam do ręki płaszcz i poczułam jego ręce na sowich biodrach.
-Łapy przy sobie  - odwróciłam się do niego i popatrzyłam wrogo w oczy.
-I tak wiem że mnie kochasz - stwierdził wplatając swoje palce w moje.
-Nie kocham - kolejny raz spojrzałam w jego brązowe oczy.
Nieoczekiwanie dla mnie nasze usta złączyły się w pocałunku.
Wiedziałam, że robię źle, ale jakoś nie kwapiłam się żeby to przerwać.
Po chwili jednak oprzytomniałam i odsunęłam się od niego.
-To tak na pożegnanie - wytłumaczyłam swoje zachowanie i pospiesznie wyszłam z pomieszczenia.
_________________________________________________________________________________
Hej.! ;*
Jest to ostatni rozdział pierwszej części. :) Prolog do drugiej powinien pojawić się niedługo.
Myślę nad zmianą tytułu ale nie mam jakoś pomysłu :)

5 komentarzy:

  1. Napisz prosze szybko cos nowego! Stadionowa milosc byla super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro lub dziś wieczorem pojawi się kontynuacja tego bloga, bo ja go nie zakończyłam :) Będę pisać dalej tylko jako część II tak gwoli wyjaśnienia :)

      Usuń
  2. Szkoda, że już koniec ;c Bo to było genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zakończenie, szkoda tylko, że tak szybko ;* <3

    OdpowiedzUsuń