środa, 4 września 2013

Rozdział 17.

W galerii, jak na dzień pracy, było dość dużo ludzi. W wejściu rzuciło się na nas kilka fanek z prośbą o zdjęcie.
Kilku chłopaków poprosiło mnie o zdjęcie, a w oczach Mario zobaczyłam zazdrość.
Po chwili weszliśmy do sklepu sportowego kupić nowe korki.
Potem weszliśmy do sklepu z sukienkami.
-Ooooooo popatrz kochanie jaka ta jest ładna- powiedział podając mi białą sukienkę z krótszym przodem.
-Rzeczywiście świetna jest. Ale cena kosmiczna- odpowiedziałam odkładając ją.
-To ja Ci ją kupię.
-Nie, nie możesz mi wszystkiego kupować.
-Ale chcę.
-No ale....
-Nie ma ale - przerwał mi - uciekaj przymierzyć - prawie siłą wepchnął mnie do przebieralni.
-Dobra- poddałam się.
Okazało się, że sukienka leży idealnie, Mario zapłacił za nią a potem poszliśmy na lody.
-Tu są najlepsze lody w całym Dortmundzie- powiedział piłkarz kiedy już siedzieliśmy na ławce zajadając każdy swój smak. Ja wybrałam waniliowe i jabłkowe a chłopak kawowe i waniliowe.
-Jakie nasz słodkie wąsy - powiedziałam śmiejąc się.
-To weź no mi wytrzyj.
Pech chciał, że w tym momencie przechodził paparazzi i zrobił nam zdjęcie.
-Noo to główna Dortmundzkiego kolejny raz dla nas- powiedział Goetze.
-Nie mamy szczęścia w tej sprawie- odpowiedziałam całując go.
Zapadła przyjemna cisza. Przerwał ją piłkarz.
-Przeprowadź się do mnie.
-Coo?- zapytałam zaskoczona.
-Zamieszkaj ze mną.
-Czy ty wiesz co czynisz i kogo przyjmujesz pod swój dach?- zażartowałam.
-Wiem.
-Zgoda, zamieszkam z tobą.
Po tych słowach zadowolony Mario pocałował mnie a potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy spakować moje rzeczy.

***
Natalia życzyła nam szczęścia, a my pełni optymizmu ruszyliśmy do mojego nowego domu.
Po drodze kupiliśmy gazetę i oczywiście na pierwszej stronie słodkie zdjęcie, na którym wycieram chłopakowi "lodowe" wąsy.
-Zoooobacz jakie słodziaki z nas- zaczęłam się śmiać.
-Noooo całkiem całkiem wyszliśmy- stwierdził.
Zastanowiło mnie tylko w jaki sposób to zdjęcie znalazło się w tak krótkim czasie w prawie wszystkich egzemplarzach prasy.
Wnieśliśmy wszystkie bagaże, a potem Mario zajął się kolacją  a ja poszłam pod prysznic.
Wyszłam w samym ręczniku i zobaczyłam....
_________________________________________________________________________________
I jest kolejny. :) Proszę o komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz