Z powodu tego, co mi się przytrafiło wyjazd do Monachium opóźnił się o tydzień.
Mario wcale nie był zły, wręcz przeciwnie - prawie cały czas przy mnie siedział chociaż zapewniałam go, że w szpitalu nic mi nie grozi, a Ci mężczyźni zostali złapani.
***
Nadszedł dzień wypisu. Siedziałam już przygotowana i czekałam na piłkarza, który spóźniał się 15 minut.
-Sorry że musiałaś czekać, ale miałem ważną sprawę - wszedł do sali z ogromnym bukietem białych róż.
-Spoko - powiedziałam wstając.
Od razu zabrał ode mnie torbę.
-Nie wiesz czemu Natalka w ogóle mnie nie odwiedza.? - zapytałam kiedy byliśmy przed szpitalem.
-A nie wiem - powiedział jakoś dziwnie.
-Zawieź mnie do niej teraz - poprosiłam.
-No nie wiem czy to, co tam zobaczysz będzie dla ciebie dobre - popatrzył na mnie.
-O czym ty mówisz.? - zapytałam zdziwiona.
-No tak ty nic nie wiesz, jeśli chcesz to pojedziemy, ale to nie będzie dla ciebie miłe spotkanie.
-Nie wiem co masz na myśli, więc już jedźmy. - wsiadłam do samochodu i odłożyłam na tylne siedzenie bukiet.
Po chwili byliśmy na miejscu. Otworzyłam drzwi i nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam.
Natalia siedziała na kolanach Reusa i oglądali jakiś film. Kiedy mnie zobaczyła speszyła się i zapytała
-Co tu robisz?
-O to samo mogłabym zapytać ciebie i jego - wskazałam na Marco. - Musimy pogadać - pociągnęłam ją za rękę w stronę mojego dawnego pokoju.
-Możesz mi wyjaśnić co to wszystko znaczy?! - krzyknęłam na nią.
-Nie krzycz, bo chłopaki usłyszą - powiedziała zamykając drzwi.
-Wytłumacz mi co ty w ogóle wyprawiasz - powiedziałam już ciszej, chociaż nadal byłam wściekła.
-Nic nie robię - usiadła na fotelu.
-Jak to nic?! A twój narzeczony? Gdzie on jest? - zapytałam patrząc jej prosto w oczy.
-Nie ma go już, rozumiesz? Dla mnie nie istnieje! - odpowiedziała.
-To w takim razie kim jest dla ciebie Marco Reus? - zadałam jej kolejne pytanie.
-Jest moim nowym chłopakiem. Pora zacząć nowe życie, tu w Dortmundzie u boku Marco - powiedziała zadowolona z siebie jak nigdy dotąd.
-Wiesz co, nie myślałam że taka jesteś! - zaczęłam.
-No jaka?! - krzyknęła.
-Taka nieodpowiedzialna i do tego głupia.! - wyrzuciłam jej.
-Ja nieodpowiedzialna?! A kto się przespał z Lewym ja czy ty?! - powiedziała ostrym szeptem.
-Dobrze wiesz, że to była pomyła, a ja byłam pijana - wytłumaczyłam się kolejny raz.
-Tak jasne tłumacz się alkoholem.! Ty zwyczajnie na niego lecisz! - powiedziała obrzucając mnie zawistnym spojrzeniem.
-Tego już za wiele.! Sama wiem co do kogo czuję! Nie jesteś już moją przyjaciółką! - krzyknęłam wybiegając z pokoju.
-I wzajemnie! - usłyszałam za plecami.
*W tym samym czasie u Mario i Marco.
Kiedy wściekła Julka wyciągnęła Natalię z salonu Reus powiedział
-Ale ma charakterek ta twoja laska
-Podoba mi się to, że ma własne zdanie w każdej sprawie - spojrzałem na niego z boku.
-Taaaak ty lubisz ostre dziewczyny - zaśmiał się.
-Wcale nie
Zaczęliśmy się przekomarzać. Marco oberwał poduszką, a potem obaj przewróciliśmy się na podłogę i zaczęliśmy tłuc po głowach tak dla zabawy.
-Mario idziemy - usłyszałem nagle głos mojej dziewczyny.
-Już - powiedziałem śmiejąc się i wstając z Reusa.
Zauważyłem, że jest strasznie wściekła, więc szybko opuściliśmy dom. Na odchodne obrzuciła Marco zabójczym spojrzeniem.
-Stało się coś.? - zapytałem kiedy już jechaliśmy do domu.
-Oprócz tego, że Natalia już nie jest moją przyjaciółką to nic - powiedziała spokojnie.
Zdziwiła mnie tym. Do tej pory uważałem, że dziewczyny są nierozłączne.
Weszliśmy do domu, a ona stanęła i bezradnie rozłożyła ręce.
Nic dziwnego - wszędzie były niedojedzone kawałki pizzy, brudne koszulki i masa gazet.
-Mówiłeś kiedyś, że nie lubisz bałaganu, a odkąd tu jestem kolejny raz muszę po tobie sprzątać - powiedziała, ale wiedziałem, że nie jest zła, a raczej rozbawiona.
-Oj kochanie, nie denerwuj się - zrobiłem skruszoną minę.
-Ja jestem spokojna, tylko zaraz zostaniesz uduszony gołymi rękami - powiedziała idąc w moją stronę.
Jednak tylko się ze mną droczyła, bo przytuliła mnie i pocałowała, a potem zabrała się za sprzątanie.
Następnego dnia mieliśmy wyjechać do Monachium.
_________________________________________________________________________________
Być może dodam dziś drugi. ;p
Jesteś - skomentuj! :)
super czekam z niecierpliwością na kolejny !! :*
OdpowiedzUsuńKocham to wiesz? :D ;*
OdpowiedzUsuńWiem wiem ;D Fajnie, że spodobało ci się to, co pisze ;*
Usuń