czwartek, 19 września 2013

Rozdział 36

Lekarka od razu zrobiła mi USG.
-No to mam dla Państwa wspaniałą nowinę - powiedziała uśmiechając się. - Jest pani w ciąży.
-Coooo?! - nie mogłam w to uwierzyć.
-3 tydzień. Proszę się ubrać. Zaraz wypiszę pani skierowanie na kilka podstawowych badań.
Wyszłam z gabinetu z niepewną, ale szczęśliwą miną.
-Co Ci jest.? - podbiegł do mnie Mario.
-No bo ja...
-Powiedz wreszcie.
-Jestem w ciąży - spojrzałam na niego. Bałam się reakcji.
-To wspaniale kochanie - wziął mnie na ręce i zakręcił wkoło.
-Na prawdę cieszysz się.? - zapytałam zdziwiona kiedy już mnie postawił.
-Tak. A ty nie.?
-Nawet nie wiesz jak bardzo.
Wyszliśmy przed szpital i od razu wróciliśmy do domu.
Goetze zachowywał się jakby oszalał. Dzwonił do chłopaków, aby się im pochwalić, a na koniec opublikował nowinę na fejsie.
''Ja nie mogę, ciekawe co będzie dalej" - pomyślałam obserwując zachowanie chłopaka.

*Miesiąc później
Czuję się jak w jakimś wariatkowie. Mario wstaje rano, robi śniadanie, nie pozwala mi chodzić po schodach, cały czas pilnuje, a co najgorsze zasypuje setkami zdjęć z projektami wnętrz pokoju dla dziecka.
-Człowieku uspokoisz się wreszcie? - zapytałam dzisiaj kiedy pokazał mi plik zdjęć.
-Dlaczego mam się uspokoić? Lepiej wcześniej wszystko przygotować - oczy świeciły mu się jakby miał wysoką gorączkę.
-Wariat - powiedziałam całując go w policzek.
-Twój wariat - dodał.
-Tylko zrozum jedną rzecz. Ja jestem w ciąży, a nie obłożnie chora.
-No ale..
-Nie ma ale. Od dzisiaj chodzisz na treningi, przestajesz pajacować, a ja sobie doskonale dam radę - powiedziałam widząc jego zaskoczoną minę.
-No dobra - zgodził się. - Ale dzisiaj jeszcze się tobą zajmę. To co powiesz na taki kolor ścian? - zaczął znienawidzony temat.
-Mariooo! - zaśmiałam się i spojrzałam na projekt.
_________________________________________________________________________________
Kasia trzymaj ty wymuszaczu jeden ;D
Ostatni na dziś xd

2 komentarze: