*Kilka dni później.
Dzisiaj miałam wyjść ze szpitala. Wczoraj postanowiłam zadzwonić na policję i zgłosić całe zdarzenie. Zatrzymali Ann, która przyznała się do wszystkiego. Jej głównym i jedynym argumentem była zazdrość.
-Hej kochanie - powiedział Goetze wchodząc do sali - Gotowa.?
-Hej kocie, już dawno - odpowiedziałam całując go w policzek.
W samochodzie poinformował mnie, że jedziemy na trening a potem do domu. Zgodziłam się, bo i tak nie miałam innego wyjścia.
Przywitałam się z chłopakami i poszłam na trybuny.
Po chwili usłyszałam dzwonek telefonu.
-Hej - usłyszałam głos Lewandowskiego. -Co słychać.?
-Cześć. Wszystko jest okej - odpowiedziałam lekko zdenerwowana.
-Słyszałem co wam się przytrafiło. Przykro mi.
-Mogłeś nie zaczynać tego tematu. - powiedziałam a w moich oczach zaszkliły się łzy.
-Przepraszam - usłyszałam skruchę w jego głosie.
-Dobra, ja kończę. Pa - rozłączyłam się nie czekając na odpowiedź.
Zaczął padać deszcz. Zeszłam na dół i schowałam się w okolicach szatni piłkarzy.
Klika minut później skończyli trening i pojawili się w holu.
Mario uśmiechnął się do mnie i wszedł do przebieralni.
Wyszedł i chwycił mnie za rękę prowadząc do samochodu.
Byłam już zmęczona i głodna.
Na stole zastałam kanapki i sok pomarańczowy, wzięłam je i usiadłam na kanapie.
-Ty wiesz czego mi trzeba. Dzięki - powiedziałam do piłkarza, który właśnie wyszedł spod prysznica i usiadł obok mnie.
-Cała przyjemność po mojej stronie - pocałował mnie w czoło.
Wybraliśmy film i usiedliśmy na kanapie, tak jak za starych dobrych czasów.
Z uśmiechem na twarzy zasnęłam oparta o ramię chłopaka.
________________________________________________________________________________
:)
Nie no fajne :) :*
OdpowiedzUsuńTo jest genialne, a ja chcę kolejny rozdział ! :D <3
OdpowiedzUsuńDLACZEGO TO JEST TAKIE KRÓTKIE ?!
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie, super rozdział, ale zdecydowanie za krótkie.
Zapraszam do mnie na madeforyoux.blogspot.com